Ceremonia otwarcia mundialu. Malik-al-Mulk: ważne, by zwyciężył sport

Posted on 24 Styczeń 2011

0


Wczoraj w godzinach wieczornych odbyła się ceremonia otwarcia finałów ósmej edycji piłkarskiego mundialu – najbardziej oczekiwanego turnieju sportowego polskiego mikroświata. W imprezie rozgrywanej na arenach Zjednoczonych Emitaratów Chattycji i Shanii oraz Sułtanatu Al. Rajn weźmie udział osiemnaście drużyn narodowych reprezentujących federacje członkowskie Mikroświatowej Unii Piłkarskiej.

Gości przybyłych na spotkanie na czacie Federacji Al Rajn w imieniu gospodarzy powitał Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Malik-al-Mulk – jeden z najbardziej rozpoznawalnych w świecie obywateli Federacji. W swoim krótkim wystąpieniu Wezyr Zjednoczonych Emiratów Chatycji i Shanii nawiązał do napiętej sytuacji politycznej w kraju gospodarzy turnieju. Jak jednak zaznaczył, wraz z inauguracją mundialu polityka schodzi na plan boczny. „Nie ważne jest kto wygra ten mundial, ważne jest to, że zwycięży piłka nożna i sport” – zakończył swoje wystąpienie Malik-al-Mulk.

Na piłkarskich arenach Federacji Al Rajn mistrzowskiego tytułu bronią będą piłkarze Sarmacji

W drugiej kolejności głos zabrał Jacques de Brolle – Prezydent Mikroświatowej Unii Piłkarskiej. Gość z Królestwa Dreamlanu zwrócił uwagę na imponującą skalę popularności rozgrywek futbolowych w przestrzeni polskiego mikroświata, w którym funkcjonuje dziś ponad 150 zespołów piłkarskich, co przekłada się na blisko 1/3 globalnej liczby aktywnych mieszkańców mikronacji. „Mając to wszystko na uwadze, pozwolę sobie półżartem zauważyć, że futbol stanowi niejednokrotnie najbardziej atrakcyjną alternatywę dla mikronacyjnej polityki” – zauważył Prezydent MUP. „Naszych trenerów znajdziemy dziś nie tylko na piłkarskiej murawie, ale również w pałacach królewskich, gabinetach ministerialnych i w Gmachu Narodów OPM. Wymienione przykłady bledną jednak w porównaniu z popularnością piłki nożnej w Federacji Al Rajn” – konkludował.

Prezydent MUP  z konieczności odniósł się również do sytuacji politycznej w Federacji AL Rajn, w której od dwóch dni obowiązuje stan wyjątkowy:

“Tym razem jednak życzyłbym sobie, by ów nieformalny splot sportu i polityki uległ maksymalnemu poluzowaniu. Bodaj po raz pierwszy w historii mundial rozegrany zostanie w państwie, na terenie którego wprowadzono stan wyjątkowy, zaś porządku na ulicach miast pilnują przedstawiciele sił zbrojnych. Delegaci Mikroświatowej Unii Piłkarskiej do ostatniej chwili rozważali możliwość odroczenia inauguracji turnieju. Dajemy jednak wiarę zapewnieniom organizatorów, że impreza przebiegać będzie w sposób niezakłócony, zaś uwaga mikroświatowej publiczności skupiona będzie wyłącznie na wydarzeniach boiskowych. Mam nadzieję, że sport połączy nas raz jeszcze”.

Sarmacki trener Timios "I am the Boss" Kiechajas: "Łatwo nie będzie, ale podołamy"

W trakcie uroczystości głos zabrali również selekcjonerzy Marcin Sokołowicz (Królestwo Trizondalu) i Timios Kiechajas (Księstwo Sarmacji). Obaj pokusili się o wstępne prognozy i wskazali faworytów rywalizacji grupowej. W swoim polemicznym wystąpieniu trener Kiechajas zwrócił uwagę na potencjał reprezentacji narodowej Monarchii Austro-Węgier, od kilku tygodni prowadzonej przez Wiktora Mareckiego. Ten ostatni w trakcie raptem półrocznej przygody z systemem Xpert Eleven zdążył wpisać na swoje konto dwa tytuły mistrzowskie w Lidze Królewskiej oraz Puchar Otwartej Ligi Piłkarskiej (Austro-Węgry – Dreamland- Elderland). Z kolei trener Sokołowicz w roli czarnego konia – zapewne jednego z kilku – widzi ekipę debiutantów z Królestwa Nordii.

Kto zwycięży w całej imprezie? Bezdyskusyjnymi faworytami pozostają Sarmaci – obrońcy tytułu. Trener Kiechajas w rozmowie z dziennikarzem „Wiejskiej Sielanki” w swoim stylu wyraził istotę rzeczy: Na pewno nie będzie łatwo, niemniej wierzę, że podołamy”. W walce o strefę medalową zapewne liczyć się będą ekipy gospodarzy, Natanii, Trizondalu, Austro-Węgier i – po raz pierwszy od dłuższego czasu – piłkarze Dreamlandu, którzy na dzień dobry pokonali ospałych Scholandczyków.

Przed nami ponad miesiąc wspólnej zabawy.